S6 domknięta. W piątek rusza ostatni odcinek Trasy Kaszubskiej
Ostatni brakujący fragment S6 zostanie otwarty jeszcze przed wakacjami
Północ Polski zyskuje pełne połączenie ekspresowe między Szczecinem a Gdańskiem. Już w piątek kierowcy będą mogli przejechać ostatnim brakującym odcinkiem drogi ekspresowej S6 między Słupskiem a Leśnicami koło Lęborka. W praktyce oznacza to zakończenie budowy jednej z najważniejszych tras komunikacyjnych w tej części kraju. Dla mieszkańców regionu, turystów i firm to moment przełomowy, bo domyka się szybkie połączenie wzdłuż całego północnego wybrzeża.
Nowy odcinek ma szczególne znaczenie także z punktu widzenia sezonu urlopowego. Otwarcie trasy nastąpi w dniu zakończenia roku szkolnego, a więc dokładnie wtedy, gdy zaczynają się pierwsze duże wakacyjne wyjazdy. To właśnie z S6 prowadzą zjazdy do najpopularniejszych nadmorskich kurortów nad Bałtykiem. Krótsza i wygodniejsza podróż ma odciążyć ruch i ułatwić dojazd na Pomorze w najbardziej intensywnym okresie lata.
"Na pewno dobrze rozumiecie moje emocje związane z tym miejscem. Długo czekaliśmy na dokończenie Trasy Kaszubskiej. To droga o wielkim znaczeniu międzynarodowym"
Donald Tusk, premier
Szef rządu podkreślał, że znaczenie tej inwestycji wykracza poza samą wygodę kierowców. Według zapowiedzi przejazd między Szczecinem a Gdańskiem skróci się nawet o 1,5 godziny. To zmiana odczuwalna nie tylko dla prywatnych podróży, ale też dla transportu towarów i codziennej logistyki. Trasa łączy Szczecin, Koszalin, Słupsk, Gdynię i Gdańsk, tworząc spójny kręgosłup drogowy północy kraju.
"Droga od Gdańska do Szczecina, od Wisły do Odry jest też przypomnieniem, że kiedyś Kaszuby to było to Pomorze Wielkie. Cieszę się, że wszyscy moi ziomkowie będą dzisiaj z wielką satysfakcją przyjmowali te informacje. Dzięki temu wszyscy będą pamiętali, że to oni byli gospodarzami tej ziemi od Szczecina po Gdańsk"
Donald Tusk, premier
- Otwarcie ostatniego odcinka S6 zaplanowano na piątek.
- Brakujący fragment biegnie między Słupskiem a Leśnicami koło Lęborka.
- Pełne połączenie Szczecina z Gdańskiem ma skrócić przejazd nawet o 1,5 godziny.
- Od marca 2025 roku droga ekspresowa S6 nosi nazwę Trasy Kaszubskiej.
- Od początku obecnego rządu otwarto prawie 700 km nowych dróg.
Znaczenie dla portów, gospodarki i bezpieczeństwa państwa
S6 nie jest zwykłą trasą regionalną. To droga, która obsługuje transport do najważniejszych polskich portów morskich, łącząc Świnoujście i Szczecin z portami Trójmiasta. Dla branży transportowej oznacza to szybszy przewóz ładunków, lepszą przewidywalność dostaw i łatwiejsze planowanie tras. W realiach gospodarki opartej na sprawnym łańcuchu dostaw taka inwestycja wzmacnia pozycję całego wybrzeża.
Znaczenie S6 widać również na mapie europejskiej. Trasa jest częścią korytarza transportowego biegnącego od Rygi do Lubeki, a więc wpisuje się w szerszy układ połączeń międzynarodowych. To dlatego inwestycja została przedstawiona jako ważna nie tylko dla Pomorza, ale dla całego północnego pasa Polski. Poza funkcją gospodarczą ma też wzmacniać system bezpieczeństwa państwa, bo nowoczesna infrastruktura drogowa odgrywa dziś rolę strategiczną.
"W piątek mamy koniec roku szkolnego i początek wakacyjnych wyjazdów, a to właśnie z drogi ekspresowej S6 zjeżdża się do najpopularniejszych polskich kurortów nad Bałtykiem. Zyska na tym turystyka, branża turystyczna, przedsiębiorcy. To jest droga o ogromnym potencjale gospodarczym"
Dariusz Klimczak, minister infrastruktury
W wypowiedziach przedstawicieli rządu mocno wybrzmiał też argument o przyspieszeniu inwestycji infrastrukturalnych. Podkreślano, że Polska od lat rozwija sieć autostrad i dróg ekspresowych, a obecnie widać wyraźne ożywienie również w budowie kolei. S6 została pokazana jako przykład wysokiego standardu wykonania i dowód, że krajowe ambicje infrastrukturalne nie są przesadzone. W tym ujęciu domknięcie Trasy Kaszubskiej staje się elementem większej opowieści o rozwoju państwa i jego pozycji w regionie.
"Dzięki wybudowaniu całej S6 dajemy tlen całemu regionowi i wzmacniamy pozycję Polski na transeuropejskiej sieci drogowej. To jest bardzo dobra wiadomość dla polskiej gospodarki"
Donald Tusk, premier
"Ten odcinek Trasy Kaszubskiej potwierdza bardzo wysoką jakość i to, że nasze aspiracje są uzasadnione. Mamy prawo do dumy z tego, co Polska osiągnęła przez te lata, także jeśli chodzi o infrastrukturę"
Donald Tusk, premier
Premier o śledztwie w Szpitalu Południowym: sprawa jest zbyt poważna
Podczas tej samej konferencji premier odniósł się także do głośnych doniesień dotyczących Szpitala Południowego. Chodzi o kolejne publikacje medialne oraz wypowiedzi byłego chirurga tej placówki, który mówił o możliwych nieprawidłowościach mających skutkować zgonami pacjentów. Sprawą zajmuje się prokuratura, a szef rządu zapowiedział dalsze, szczegółowe wyjaśnianie wszystkich wątków. Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza przesądzać o wiarygodności poszczególnych osób występujących publicznie, bo zarzuty są zbyt poważne.
"Niezależnie od tego czy to się komuś opłaca czy nie - będziemy wyjaśniali każdy element sprawy Szpitala Południowego i tam, gdzie jest potrzebna prokuratura, ona jest i działa"
Donald Tusk, premier
Premier poinformował, że pozostaje w stałym kontakcie z Prokuratorem Generalnym Waldemarem Żurkiem. Jak przekazał, zobowiązał go do osobistego nadzoru nad wszystkimi wątkami sprawy. Padła też nadzieja, że przesłuchanie chirurga przyniesie bardziej konkretne informacje i pomoże wyjaśnić kluczowe okoliczności. Równolegle prowadzone mają być kontrola Najwyższej Izby Kontroli, śledztwo prokuratury oraz audyt.
"Nie jest moim zadaniem ocenianie wiarygodności wypowiedzi w tych czy innych audycjach bohaterów tej sprawy. To nie jest moje zadanie. Ja mam swoją opinię na temat wiarygodności niektórych źródeł, ale sprawa jest zbyt poważna. Zarzuty są bardzo poważne"
Donald Tusk, premier
W zapowiedziach rządu pojawił się też szerszy kontekst dotyczący ochrony zdrowia. Wyjaśniane mają być nie tylko same doniesienia o możliwych zaniedbaniach, ale również kwestie tzw. kominów płacowych oraz wyceny niektórych procedur medycznych w szpitalach. Premier mówił, że odbudowa zaufania do lekarzy i placówek medycznych jest dziś kluczowa, bo bez tego trudno mówić o normalnym funkcjonowaniu systemu. Zaznaczył przy tym, że będzie osobiście zaangażowany w doprowadzenie tej sprawy do końca.
"W kwestii Szpitala Południowego nie będzie żadnej litości dla tych, którzy dopuścili się ewentualnych przestępstw albo wykroczeń o charakterze moralnym, to także znajdzie swój finał"
Donald Tusk, premier
"W interesie lekarzy jest bardzo szybkie doprowadzenie sytuacji w ochronie zdrowia i w polskich szpitalach do akceptowalnej nowej normy. Tak, żeby ludzie mieli zaufanie do tego, co robią lekarze, bo zaufanie jest niezbędne przy leczeniu ludzi. Żeby ludzie też mieli przekonanie, że szpital to nie jest miejsce finansowych przekrętów czy nadużyć"
Donald Tusk, premier
Gdańsk przed konferencją o odbudowie Ukrainy i próbą obniżenia napięć
Premier odniósł się również do rozpoczynającej się następnego dnia w Gdańsku Konferencji Odbudowy Ukrainy. Wypowiedź padła w momencie, gdy w relacjach polsko-ukraińskich pojawiają się napięcia, także na poziomie politycznym i prezydenckim. Szef rządu zaznaczył, że jego zadaniem było doprowadzenie do finału organizacji tego wydarzenia zgodnie z planem i z realną szansą na sukces. Z jego słów wynika, że konferencja ma mieć nie tylko wymiar dyplomatyczny, ale też praktyczny i gospodarczy.
"Moim zadaniem było doprowadzenie do finału, aby ta konferencja odbyła się nie tylko zgodnie z planem, ale z szansami na sukces. Mam nadzieję, że ta konferencja także będzie pewnym krokiem, żeby obniżyć eskalację emocji. To na pewno nie jest potrzebne ani nam, Polakom, ani Uk"
Donald Tusk, premier
W tym kontekście konferencja w Gdańsku została przedstawiona jako szansa na dwa równoległe procesy. Z jednej strony chodzi o impuls dla współpracy gospodarczej i udziału firm w przyszłej odbudowie Ukrainy. Z drugiej strony wydarzenie ma pomóc obniżyć temperaturę politycznych sporów między Warszawą a Kijowem. Według deklaracji premiera eskalacja emocji nie leży w interesie żadnej ze stron, dlatego rozmowy o gospodarce i odbudowie mogą stać się także narzędziem uspokojenia relacji.